poniedziałek, 26 grudnia 2011

I po świętach - post refleksyjny

Można powoli powiedzieć, że święta się skończyły. Owszem, nie mogę narzekać. Nie było źle, chociaż atmosfery Bożego Narodzenia nie czułem za mocno. Było rodzinnie, czyli tak, jak zawsze. Prawie zawsze. Ale to akurat kwestia czasu i przeróżnych zmian.

Mikołaj pod choinkę podarował mojej rodzinie grę Scrabble (po polsku Literaki). I parę rundek się się zagrało. Fajna gra. Raz nawet w EuroBussiness zaczęliśmy, ale doszło w pewnym momencie do pomyłki (na moją niekorzyść, bo musiałem sprzedać swoje 6 domów w Szwecji oraz jedno z miast), ale i tak było fajnie.

Właśnie po raz drugi obejrzałem film Sala samobójców. Emocje identyczne jak w kinie. Tylko że w kinie prócz mnie były jeszcze 4 osoby, a teraz oglądałem sam na ekranie swojego komputera.

W sumie to powinienem napisać w końcu obiecany, drugi post o tym filmie, ale chyba to nie ma większego sensu. I tak każdy go rozumie po swojemu - jedno powierzchownie, inni widząc nieistniejące dno wydarzeń, jakie tam miały miejsce. Ale podpowiem, na czym należy się skupić - relacje między rodzicami głównego bohatera.

4 komentarze:

  1. A ja tego filmu nigdzie nie mogę znaleźć... Nie masz może nadmiaru płyt cd? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Musiałbym sprawdzić. Ale chyba nagram to jako dysk DVD, bo mój odtwarzacz nie czyta avi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to jak jakieś inne fajne filmy masz to możesz dograć co by się miejsce na cd nie marnowało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Innych fajnych filmów nie mam. A "Salę" dopiero od paru dni posiadam.

    OdpowiedzUsuń