środa, 26 października 2011

Halloweenowe popierdolenie

Jak w tytule. A dokładnie chodzi o twórców gierek do różnych serwisów, np. NK lub FB. Rozumiem - Halloween i niektórzy chcą się zabawić. Ogólnie nic przeciwko nie mam, a nawet sam z chęcią bym z jakąś osobą posiedział w ciemnym pokoju i jakiś straszny film obejrzał, aby mieć pretekst do bliższego posiedzenia. Ale jednak niektórzy wolą inaczej, wręcz na chama.

W gierkach pojawiają się różne dodatki z różnych okazji. Ostatnio jest Halloween. Na FB jeszcze jakoś je znoszę, chociaż od ponad miesiąca można zamek jakiegoś Kaczulli budować. OK. To jest znośne (chodzi o FarmVille). W Cafe World od niedawna jest szajba. The Sims Social też jeszcze wytrzymuję. Jednak co mnie wkurwiło.

Dzisiaj, a dokładnie godzinę temu, na NK w grze Happy Harvest pojawiły się trzy nowe elementy, które już całkiem obciążają działanie przeglądarki i przy okazji wizualnie... Nie ma na nie miejsca. Jakaś szurnięta brama i dwie boginie. Chuj mnie obchodzi, że jakąś trzeba uratować i że kiedy wszystko zbiorę, to brama zniknie i questa diabli wezmą (gdzieś zapewne w drugiej połowie grudnia). I to mnie wkurwia. Nachalność tego wszystkiego. Czy nie łatwiej byłoby po prostu na początek spytać, czy jestem zainteresowany wzięciem w tym udziału? Wtedy, jak się zgodzę, to mogą mnie tym atakować, a tak to przy każdym odświeżeniu farmy mam na środku ekranu jakąś pierdoloną bramę, którą setki razy przesuwałem poza obszar, który zwykle oglądam.

Szkoda, że wczoraj zmienili układ pól. Przez to muszę najpierw widok przesuwać, a potem dopiero coś robić. I dzięki temu rozrywka przestała być rozrywką.


OK. To tyle. Czas iść spać. Może za dnia uda się kogoś nie wkurzyć. A mam kilka osób na oku, jeżeli chodzi o sprawy towarzyskie i dlatego wolę uważać i tradycyjnie nie popełnić błędu, który popełniam. Ale pewnie już to zrobiłem, ale... Życie.


P.S.: Nie mam nic wprowadzonej do Minecrafta dyni z okazji Halloween (dość dawno to było). Fajnie jest czasem głęboko pod ziemią napierdalać kilofem w skałę i mieć na głowie dyniowate nakrycie głowy. A fajne jest dlatego, że sam mogę z własnej woli to założyć, a jak się znudzi, to np. zrobić z niej bałwana.

0 komentarze:

Prześlij komentarz