"Jest nieźle. najpierw budowaliśmy w Second Life, a teraz stawiamy klocki w Minecraft - powiedział Alteron do Asadaba."
Fakt, zabawki się zmieniają. Tak samo jak nasze otoczenie.
Właściwie przez te parę godzin zapomniałem, co miałem dokładnie napisać. Ale może spróbuję część moich porannych rozmyślań przelać na ten cyfrowy papier.
Klocki. Niby nic wielkiego, a czasem potrafią sprawić człowiekowi niezła frajdę. A przy tym można nieco swoją kreatywność rozwinąć. A mowa tutaj o chyba najfajniejszej zabawce moich lat młodości, czyli... najdroższych chyba na świecie... klockach LEGO.
Jeszcze kilkanaście lat temu człowiek z wypiekami na twarzy przeglądał książeczkę, w której pośród wielu znanych zestawów pojawiały się nowe. LEGO SYSTEM, LEGO TECHNIC. Wkroczenie w świat fantazji i niesamowitych mechanizmów. Ale najlepsze w tym było to, że prócz nowych zestawów końcówka książeczki, która pojawiała się co rok (bo co roku były nowe zestawy) najfajniejsze miała na ostatniej stronie. Fakt, były to zestawy z górnej półki, chociaż dzisiaj też są.
Zawsze przeglądając stronice ze zdjęciami zestawów tworzyłem różne historie. właściwie zawsze to były te same.
Jak rodzice mieli kasę, dużo zarabiali, chociaż właściwie mój tata jak pracował i zarabiał, pewnego dnia do jego pokoju (w pracy, oczywiście) wszedł pracownik i... Pozazdrościł. Tata pakował duży karton z klockami w papier, aby potem dać to mnie pod choinkę. Zestaw, który wtedy kosztował 5500000 zł (było to przed denominacją złotego), a który był marzeniem zapewne każdego samca ludzkiego gatunku.
Jednak od innej strony wyjaśnię, co to było. Otóż są pojazdy, które mają dość specyficzny kurs. Bowiem kiedy zaczynają swoją trasę w punkcie A i kończą ja w punkcie B, to potem wracają znowu do punktu A. niby banalne. Ale te pojazdy działają inaczej.
Wahadłowce, czyli pojazdy poruszające się w dwie strony na danej trasie. Pociągi TGV są jednym z takich przykładów. Lokomotywy umieszczone po obu stronach składu pozwalają jechać w obie strony bez żadnych zmian, przestawiania lokomotyw itp. Wahadłowiec to również prom kosmiczny. Fajowa zabawka i chyba mój ulubiony zestaw LEGO TECHNIC.
Tak, ten zestaw tata pakował i każdy, kto akurat się nawinał, wręcz zazdrościł.
LEGO mają dość długą historię. Od początku ich istnienia powstały ich różne kształty, rozmiary, kolory. Pierwsze klocki były podobno drewniane.
Kiedyś do rąk wpadła mi książeczka od dość starych zestawów LEGO. Były inne niż ówczesne, kiedy tę książeczkę oglądałem. Mnie się niestety pełno różnych pojazdów trafiło. W ogóle nie miałem zestawów, z których mogłem zbudować jakiś dom czy inną zabudowę.
Oczywiście, lata lecą, człowiek staje się coraz starszy, a komputer nieco starsze zabawki w kąt przesuwa, aż zaczynają się kurzyć, niestety. Tak samo pewna ewolucja nastąpiła w LEGO.
SYSTEM zmieniły się. Kreatywne drobne klocki zamieniono na gotowe moduły, z których potem się coś wymyślało. Nawet kształty klocków wyszły poza standardowe ramy i teraz chyba na próżno szukać takich, aby DUPLO i TECHNIC nimi połączyć.
TECHNIC też przeszły ewolucje. Zamiast tych tradycyjnych długich klocków z dziurkami można teraz napotkać jakieś takie dziwne. Owszem, futurystycznie wyglądają, ale ich urok po prostu... przeminął. Gotowe moduły, dziwne obudowy silników - to nie dla mnie. Ja do tego nie dorosłem. Wolę swoje silniczki, swój komputerek. Chociaż Mindstorm mnie nadal interesują, chociaż nie miałem ani jednego zestawu z tym. ani śmieciarki na kod kreskowy (tak się ją programowało).
Niestety, nawet serwis klocków LEGO jest wręcz niedostępny. Mam fajne zestawy, ale np,. gumki są przetarte, a niektóre zębatki popękane lub ogólnie klocki pogubione. Nawet sam prom kosmiczny jeden z białych klocków mam zastąpiony czerwonym, co wygląda po prostu okropnie.
Był pewien okres, kiedy o mało do LEGO nie wróciłem. Troszkę na Allegro licytowałem klocków, ale zawsze do pewnej granicy cenowej. W końcu kasa się zaczęła wyczerpywać (to było parę lat po tym, jak tata pracę stracił). Ale dzięki kilku takim licytacjom mam np. rower, deskorolkę.
Będąc w sanatorium dostałem zestaw, gdzie był policyjny patrol - helikopter i motor. nie pamiętam już, w jaki sposób motor straciłem, ale krótko się nim cieszyłem. Trudno pośród dzieci utrzymać zabawki, szczególnie jak się trafiło takie, które zapewne przez jakaś chorobę kradło lub przekładało rzeczy (raz moje samochodziki w różnych łóżkach poukrywał i właściwie wszyscy byliśmy tym zdenerwowani, jak to mali chłopcy). Tak, czy inaczej motorka nie mam :(
Gubienie klocków czasem występuje znienacka. Kiedyś mama ze swoimi dziećmi z przedszkola (w końcu nauczycielka) poszła n spacer nad Warte. Byłem w nią wtedy. Miałem kilkanaście ludzików ze sobą. W domu się okazało, że jeden nie ma czapeczki. A skoro nie miał czapeczki, to jest niekompletny. Do dzisiaj żałuję tego, co się z tym ludzikiem stało (zakleiłem mu nogi plasteliną, a potem nie dałem rady go wyczyścić). Cóż, bywa.
albo kiedyś koledze ze szkoły pożyczyłem ludzika LEGO TECHNIC. Do dzisiaj mi go nie oddał. A inny ludzik niestety w pewnym miejscu pękł i mu nogi wylatują (od środka coś pękło, ale wystarczy dobry klei i będzie naprawiony).
Tak, Klocki LEGO to bardzo kreatywna i droga zabawka. Szkoda, że tak trudno ją teraz dostać (nie tylko z powodu ceny). Dawne czasy niestety przeminęły. Teraz LEGO to bardziej gry dla dzieci, ale to już nie to samo. Chyba, że chodzi o aplikację LEGO Digital Designer, którego mam.
Klocki do dzisiaj mam i nie zamierzam się ich pozbywać. Zatem jak ktoś ma ochotę, to może mi kolekcję pomóc zwiększać.
http://www.youtube.com/watch?v=XH0nO0ghJY4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

No więc znawco... Powiedz mi jakie współczesne zestawy warto by było zakupić dla Małego MAxa? :) Są jakieś najwierniejsze starym zestawom?
OdpowiedzUsuńBo jakieś zmodyfikowane to chyba już aż tak kreatywne nie będą... A chciałabym, aby on kreatywny był i się dzięki nim fajnie rozwijał.
Ostatni zestaw klocków, jaki kupiłem, to było LEGO TECHNIC z serii Bionicle, kiedy dopiero wchodziły. Zatem to było chyba z 10 lat temu. Od tamtej pory w moim mieście sklepu z klockami nie widziałem, więc nie mogę nic doradzić.
OdpowiedzUsuńNiestety, pozostaje już tylko Allegro.
Najlepiej szukaj klocków LEGO DUPLO, bo one są dla małych dzieci właśnie. Najlepiej jest się przejść po sklepach i poszukać książeczek z klockami i mi takową jakoś podesłać (listownie lub zeskanowaną). Może wtedy coś się zaproponuje.
Jak napisałem, co roku są nowe zestawy.