środa, 27 kwietnia 2011

Sala saRNobójców

Tak. Wreszcie do kina pojechałem na ten film i teraz jestem już obeznany w temacie bardziej niż dotychczas. W końcu wiem, o co chodzi. I rzeczywiście film robi wrażenie. Przyznam się, że wiele razy zdarzyło mi się mieć różne odczucia, których brak przy typowych polskich produkcjach. Były emocje.

Końcówka filmu rzeczywiście może spowodować u osób wrażliwych, że łzy z oczu polecą. Widać tez, że wiele osób piszących recenzje nie obejrzało dokładnie filmu. Z góry przyjęte niektóre hipotezy jednak w filmie nie istniały, bądź też recenzenci nieco ubarwili niektóre wątki filmowe.


A teraz odpowiem, dlaczego taki jest tytuł wątku. Otóż na polskim forum o Second Life pojawiło się sporo samobójczych sal. Zatem postanowiłem zakpić z tych, co w tytule filmu robili byki (co w ich nickach widać bardzo dokładnie). Skorzystałem z podobieństwa liter R i N do literki M (oczywiście małymi literkami). Czytając ten nick mało kto zauważy ten żarcik.

Ale patrząc na profil eSeLowy można przeczytać, że jest to jednak osoba, która już jakiś czas w SL przebywa.


P.S.: Okazuje się, że dzisiaj nie jest ostatni dzień projekcji tego filmu w moim mieście. Dzisiaj na stronie internetowej pojawiła się możliwość rezerwacji aż do 5 maja. Za to dzisiaj o 16:45 tylko 5 osób siedziało na widowni. Więcej takich filmów.

0 komentarze:

Prześlij komentarz