środa, 2 marca 2011

Profesor (nad)zwyczajny

Coś mnie tchnęło i sobie zerknąłem na regionalne portale. Na jednym z nich pojawił się artykuł o przygotowaniach do pierwszej rocznicy katastrofy w Smoleńsku.

Tak, to na pewno jest tematyka bolesna dla wielu osób. Jeżeli spojrzymy na to, że to było 96 osób, to temat jest poważny. Ale...

Czemu ludzie tytułują Lecha Kaczyńskiego profesurą, skoro był profesorem nadzwyczajnym (uczelnianym, akademickim)? Owszem, dałem komentarz, że osoba mieszcząca artykuł nadużyła słowa profesor, ponieważ napisała ś.p. profesor Lech Kaczyński, co jest poważnym błędem (lub nadużyciem, jak wspomniałem).

Tak, na pewno ludzie spojrzą na mnie negatywnie, ale cóż - jak chcemy kogoś tytułować, to róbmy to we właściwy sposób, np. ś.p. dr hab. Lech Kaczyński (tak, poszukałem i on ma tylko taki stopień naukowy).

0 komentarze:

Prześlij komentarz