sobota, 15 stycznia 2011
Dziwne odczucia
Przez ostatnie półtorej godziny, czyli podczas blenderowych prac nad łyżką myślałem o małym Maksymilianie. I im dłużej myślę i tę łyżkę robię, tym bardziej nachodzi mnie pewne dziwne uczucie. Dziwne, bo nie powinienem takowego mieć. A mianowicie jakoś emocjonalnie czuję coś do tejże małej istoty. Nie wiem, czy brać to jako znak, że też się powinienem w pewnych sprawach wziąć do roboty? Albo po prostu się starzeję. A w planach na przyszłość jest punkt: zostać ojcem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Hmmm... Szkoda tylko, że w tym kraju dla dwóch gejów mienie dziecka jest skomplikowane... Trzeba się gdzieś prywatnie dogadywać etc... Bo za granicą to sobie adoptują niemowlaczka i nie ma problema... Ych.
OdpowiedzUsuńChyba, że postanowisz mieć żonę/dziewczynę to inna sprawa ;p
Chyba na FaceBooku ktoś o dziecku pisał... Jak się mnie upije, to może byłaby szansa coś zmajstrować.
OdpowiedzUsuńNo tylko, że matkę zastępczą trza by znaleźć, co by się zgodziła urodzić i oddać Tobie wszelkie prawa rodzicielskie ;p
OdpowiedzUsuńA czemu od razu upijać? Można inseminację zrobić strzykawką. Albo in vitro :)
Jednak mnie za dobrze nie znasz. A poza tym po co od razu tak drastyczne metody. Jak jakaś kobieta/dziewczyna jest chętna do bycia matką, to czemu nie może i przy okazji mieć dla dziecka ojca?
OdpowiedzUsuńTo ja już nie wiem... Chcesz być z facetem czy laską? ;>
OdpowiedzUsuńCzemu takie metody? Bo wiesz upijać musiałbyś się przez jakieś trzy miesiące średnio... Tyle średnio trwa staranie się o dziecko pary, która nie ma żadnych problemów medycznych w sprawie możliwości rozrodczych. (Ja przy inseminacji domową metodą przez jakieś trzy miesiące robiłam świecę pod ścianą kilka razy w tygodniu.)
Jak jakaś kobieta czy dziewczyna jest chętna do bycia matką to owszem może nią być. Tylko co wtedy z partnerem Twoim? Para gejów i para les mieszkająca obok siebie w bliźniaku, będąca połączona dzieckiem jednego z gejów i jednej z les? ;> (Tak tylko sobie teoretyzuję ;p)
Hm? ;>
Najpierw trzeba mieć partnera, aby się nad tym zastanawiać.
OdpowiedzUsuńNo, ale jakieś wyobrażenie swojej przyszłości chyba masz? ;p
OdpowiedzUsuńJa np. zawsze mówiłam, że dziecko to in vitro/inseminacja albo sobie adoptuję... ;3
I że z Kobietą chciałabym je wychowywać, czyli nigdy nie myślałam nawet na siłę próbować być z facetem.
Wydaje mi się, że jak ułożysz sobie takie wyobrażenie swojej przyszłości jakiej pragniesz to będziesz wiedział do czego dążyć ;p
Moje wyobrażenie przyszłości się zawsze zmienia, bo coś po drodze musi się nie udać.
OdpowiedzUsuńA uogólniając to ostatnio wiele rzeczy robię na siłę, np. piszę prace zaliczeniowe, których sensu nie rozumiem, a nawet nie będą mi te przedmioty potrzebne zapewne, bo ich treść odczuwam od wielu lat na własnej skórze. ale taka pani prowadząca wykład nie ma o tym pojęcia, bo ona ma pracę.
A co do bycia z drugą osobą... Jak na razie jest to dla mnie obszar nieznany.