sobota, 15 stycznia 2011

Dziwne odczucia

Przez ostatnie półtorej godziny, czyli podczas blenderowych prac nad łyżką myślałem o małym Maksymilianie. I im dłużej myślę i tę łyżkę robię, tym bardziej nachodzi mnie pewne dziwne uczucie. Dziwne, bo nie powinienem takowego mieć. A mianowicie jakoś emocjonalnie czuję coś do tejże małej istoty. Nie wiem, czy brać to jako znak, że też się powinienem w pewnych sprawach wziąć do roboty? Albo po prostu się starzeję. A w planach na przyszłość jest punkt: zostać ojcem.

8 komentarze:

  1. Hmmm... Szkoda tylko, że w tym kraju dla dwóch gejów mienie dziecka jest skomplikowane... Trzeba się gdzieś prywatnie dogadywać etc... Bo za granicą to sobie adoptują niemowlaczka i nie ma problema... Ych.
    Chyba, że postanowisz mieć żonę/dziewczynę to inna sprawa ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba na FaceBooku ktoś o dziecku pisał... Jak się mnie upije, to może byłaby szansa coś zmajstrować.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tylko, że matkę zastępczą trza by znaleźć, co by się zgodziła urodzić i oddać Tobie wszelkie prawa rodzicielskie ;p

    A czemu od razu upijać? Można inseminację zrobić strzykawką. Albo in vitro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak mnie za dobrze nie znasz. A poza tym po co od razu tak drastyczne metody. Jak jakaś kobieta/dziewczyna jest chętna do bycia matką, to czemu nie może i przy okazji mieć dla dziecka ojca?

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja już nie wiem... Chcesz być z facetem czy laską? ;>

    Czemu takie metody? Bo wiesz upijać musiałbyś się przez jakieś trzy miesiące średnio... Tyle średnio trwa staranie się o dziecko pary, która nie ma żadnych problemów medycznych w sprawie możliwości rozrodczych. (Ja przy inseminacji domową metodą przez jakieś trzy miesiące robiłam świecę pod ścianą kilka razy w tygodniu.)

    Jak jakaś kobieta czy dziewczyna jest chętna do bycia matką to owszem może nią być. Tylko co wtedy z partnerem Twoim? Para gejów i para les mieszkająca obok siebie w bliźniaku, będąca połączona dzieckiem jednego z gejów i jednej z les? ;> (Tak tylko sobie teoretyzuję ;p)

    Hm? ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw trzeba mieć partnera, aby się nad tym zastanawiać.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, ale jakieś wyobrażenie swojej przyszłości chyba masz? ;p

    Ja np. zawsze mówiłam, że dziecko to in vitro/inseminacja albo sobie adoptuję... ;3
    I że z Kobietą chciałabym je wychowywać, czyli nigdy nie myślałam nawet na siłę próbować być z facetem.

    Wydaje mi się, że jak ułożysz sobie takie wyobrażenie swojej przyszłości jakiej pragniesz to będziesz wiedział do czego dążyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje wyobrażenie przyszłości się zawsze zmienia, bo coś po drodze musi się nie udać.

    A uogólniając to ostatnio wiele rzeczy robię na siłę, np. piszę prace zaliczeniowe, których sensu nie rozumiem, a nawet nie będą mi te przedmioty potrzebne zapewne, bo ich treść odczuwam od wielu lat na własnej skórze. ale taka pani prowadząca wykład nie ma o tym pojęcia, bo ona ma pracę.

    A co do bycia z drugą osobą... Jak na razie jest to dla mnie obszar nieznany.

    OdpowiedzUsuń